Każdą wolną chwilę kiedy mamy wolne od pracy, staramy się wykorzystać na zabawę z Olem. Wtedy odchodzą różne wariacje, biegamy po domu za Olkiem który udaje Indianina;)
Czytamy wspólnie książki, gotujemy lub układamy kolcki. Tak dla odmiany ostatnio stwierdziliśmy, że praca przy domu też może być pewną formą zabawy. Jak się później okazało, był to strzał w dziesiątkę! Olek jak to przystało na "dużego chłopa" chciał pomóc tacie myć samochód więc, dostał węża w dłoń i do roboty!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz